
Miejsce:
Centrum Dydaktyki AGH
Kraków, ul. Reymonta 7
548 miejsc siedzących
Doba i Kuryło na prologu Kolosów w Krakowie
Kto nie może się doczekać Kolosów, koniecznie
powinien niedzielę 11 grudnia spędzić w Krakowie. W Centrum Dydaktyki AGH odbędą
się 5. Krakowskie Spotkania Podróżników. Wydarzenie, podobnie jak w ubiegłym
roku, będzie oficjalnym prologiem największej podróżniczej imprezy w Polsce.
Wśród gości m.in. Aleksander Doba - dopiero co wrócił z wyprawy, w trakcie
której jako pierwszy Polak i jeden z nielicznych ludzi w ogóle przepłynął
kajakiem Atlantyk – oraz Piotr Kuryło, ultramaratończyk, który w sierpniu
zakończył swój bieg dookoła świata.
Dobrze znana z Kolosów atmosfera, prezentacje ambitnych i oryginalnych wypraw
eksploracyjnych, premiery, pokazy zarejestrowane w Gdyni w jakości HD oraz
bardzo różnorodny program (kajaki, eksploracja dalekiej Północy, rowery oraz
działalność wysokogórska) – tak w skrócie przedstawia się plan 5. KSP. Prelekcje
w mogącej pomieścić ponad pięćset osób sali przy ul Reymonta 7 rozpoczną się w
niedzielę o jedenastej przed południem i potrwają do późnego wieczora. Imprezę
poprowadzi żywa legenda polskiego himalaizmu, Leszek
Cichy, pierwszy zimowy zdobywca Mount Everestu, i nie będzie to jedyny
górski akcent krakowskiej imprezy.
O swojej nowej drodze na północny wierzchołek Piku Mińsk w Kirgizji opowie na
żywo Michał Król, zaś najlepsze, osiemdziesiąte,
lata polskiego himalaizmu będzie można powspominać podczas projekcji
najnowszego, długo oczekiwanego w środowisku filmu Jerzego Porębskiego o
wszystko mówiącym tytule „Kukuczka”.
Oprócz wspomnianych wcześniej Doby i Kuryły, gościem imprezy będzie też
Arek Ziemba, regularnie podróżujący po
Madagaskarze, a prezentację poświęconą największym sukcesom krakowskiego
Akademickiego Klubu Turystyki Kajakowej Bystrze
(zdobycie kanionu Colki i spłynięcie Amazonki od źródeł do ujścia) przedstawi
Tomasz Jakubiec.
Pokazy zaproszonych gości oraz filmy (oprócz „Kukuczki” także „Tryptyk
islandzki” - o pasjonującej wyprawie, której celem był trawers wyspy) to jednak
nie wszystkie atrakcje krakowskiego prologu Kolosów 2011. W trakcie imprezy
wyemitowane zostaną również dwie prelekcje zarejestrowane w marcu 2011 roku
podczas Kolosów w Gdyni – w jakości HD i z oryginalnym komentarzem ich autorów.
Obie znakomite: za swoją wyprawę na Półwysep Jamalski
Magda Skopek otrzymała Kolosa 2010 w kategorii „Podróże”, a publiczność
nagrodziła ją za najlepszą prezentację, Piotra Pustelnika
natomiast, laureata Super Kolosa 2010 i zdobywcę Korony Himalajów, specjalnie
reklamować nie trzeba.
PROGRAM
11.00
Tryptyk islandzki (film 30’)
reż. Grzegorz Gontarz

Tematem filmu jest 35-dniowy trawers Islandii wykonany w stylu alpejskim, ze
wschodu na zachód wyspy, przez lodowce, interior i bez wsparcia z zewnątrz.
Trójka Polaków: Grzegorz Gontarz, Szymon Gontarz i Piotr Zaśko zmagała się na
trasie z bardzo trudnym terenem, lodem, śniegiem, szczelinami, rwącymi rzekami
lodowcowymi, wiatrem oraz wulkanami, dodatkowo transportując przy tym ponad
300-kilogramowy ekwipunek niezbędny do samodzielnego przetrwania w takich
warunkach.
Ogromny wysiłek fizyczny i psychiczny nie poszedł jednak na
marne: doświadczeni podróżnicy (za przejście lądolodu Grenlandii w 2008 roku
otrzymali na Kolosach wyróżnienie w kategorii „Wyczyn roku”) jako pierwsi
przemierzyli wyspę taką trasą, wyznaczając równocześnie dwie nowe drogi
trawersujące lodowce Vatnajökull i Hofsjökull.
440,5 km
pokonali pieszo (przez lodowce) oraz na rowerach (przez interior).
Kolosy 2010: wyróżnienie w kategorii „Wyczyn roku”.
11.40
Toroła Jamał, czyli o koczowaniu w tundrze *
Magdalena Skopek (Mjagnie Akatteto)

To nie była zwyczajna wakacyjna podróż. I wcale nie tylko
dlatego, że jej trasa wiodła aż za Koło Polarne. Magdalena Skopek wybrała się na
rosyjską daleką północ, by przekonać się, jak wygląda prawdziwe, codzienne życie
w tundrze północno-zachodniego Jamału i przez dwa miesiące mieszkała, a
właściwie koczowała, wspólnie z nieniecką rodziną Akatteto. Ok. 500 km na północ od
położonego nad Obem Salechardu, ubrana w skóry renifera, zbierała mech na papier
toaletowy i trawę na wkładki do butów. Pomagała przy chwytaniu reniferów i
obcinaniu rogów, a sama robiła nici ze ścięgien. Jadła surowe mięso, spała na
legowisku w czumie, przestrzeżono ją, by nie szukała mamutów. „Wsiąkła” do tego
stopnia, że dostała nawet swoje nienieckie imię: Mjagnie Akatteto. Ponieważ w
wolnych chwilach uczyła się także miejscowego języka, wiedziała, że jej nowe
nazwisko oznacza „dużo u nich ich reniferów”.
Kolosy 2010: Kolos w kategorii „Podróże” oraz nagrody
publiczności za najlepszą prezentację i za najlepsze zdjęcie wystawy FotoGlob.
12.20
Wielkie jubileusze Bystrza
Tomasz Jakubiec

O tym, że Akademicki Klub Turystyki Kajakowej Bystrze działający od prawie 40
lat przy AGH w Krakowie to instytucja zasłużona, przekonywać raczej nikogo nie
trzeba. Warto za to przypomnieć: w tym roku minęły pełne rocznice dwóch
niezwykle doniosłych wydarzeń, które były udziałem „bystrzaków”. Po pierwsze
dokładnie 30 lat temu członkowie wyprawy Canoandes’79 zdobyli niepokonany do tej
pory najgłębszy kanion na świecie, spływając Rio Colca w Peru, po drugie zaś 5
lat później, a więc dokładnie ćwierć wieku temu, Piotr Chmieliński, zresztą
jeden ze zdobywców Colki, dokonał wyczynu, o którym „The New York Times”
napisał, że był jednym z największych osiągnięć eksploracyjnych XX wieku,
porównywalnym ze zdobyciem Bieguna Północnego i Mount Everestu – spłynął
Amazonkę od jej źródeł aż do ujścia. W tamtej historycznej ekspedycji
Chmielińskiego wspierał jeszcze jeden członek Bystrza – Zbigniew Bzdak.
Tę piękną historię w jubileuszowym roku przypomni Tomasz
Jakubiec, niegdysiejszy prezes Bystrza i sam również znakomity kajakarz.
13.00
Pustelnik w Koronie Himalajów *
Piotr Pustelnik

Kiedy ponad cztery lata temu zdobył Broad Peak, do Korony Himalajów, czyli
zdobycia wszystkich czternastu ośmiotysięczników, została mu już tylko
Annapurna. Tylko. Zmagania z tą ostatnią brakującą mu do kompletu górą okazały
się dla Piotra Pustelnika najtrudniejsze. Aż czterokrotnie musiał uznać jej
wyższość, lecz nie odpuścił. Wiosną 2010 r., w swojej piątej próbie, w końcu
osiągnął wierzchołek, stając się tym samym trzecim Polakiem i dwudziestym
alpinistą na świecie, który zdobył wszystkie najwyższe szczyty Ziemi.
Jego wyczyn jest wyjątkowy również z tego względu, że
Pustelnik swoją Koronę Himalajów i Karakorum skompletował na przestrzeni aż 20
lat (począwszy od wejścia na Gaszerbrum II w 1990 r.). Żadna z pozostałych osób,
mająca w dorobku to osiągnięcie, nie zmagała się z ośmiotysięcznikami równie
wytrwale, utrzymując najwyższy poziom przez tak długo. Urodzony w 1951 r. w
Łodzi Polak cieszy się ogromnym szacunkiem himalaistów na całym świecie jednak
nie tylko ze względu na swoje dokonania sportowe. W 1996 r. podczas wyprawy na
K2 brał udział w nadzwyczaj trudnej akcji ratunkowej, która ocaliła życie
skrajnie wyczerpanemu włoskiemu alpiniście, 10 lat później zaś, razem z Piotrem
Morawskim, zrezygnował z ataku szczytowego na Annapurnie, by sprowadzić w
bezpieczne miejsce chorego i niewidzącego Tybetańczyka.
Kolosy 2010: Super Kolos za zdobycie Korony Himalajów
jako trzeci Polak i dwudziesty himalaista na świecie.
* Dwie pozycje programu, te z gwiazdką, to pokazy zarejestrowane
cyfrowo, podczas 13 Ogólnopolskich Spotkań Podróżników, Żeglarzy i
Alpinistów w Gdyni. Zapis w pełni oddaje atmosferę Kolosów,
jakość HD.
14.00-14.30
Przerwa
14.30
„Kukuczka” (film 45’)
reż. Jerzy Porębski
45-minutowy film zrealizowany w roku 2011, poświęcony
jednemu z najwybitniejszych himalaistów wszechczasów. O zmarłym 22 lata temu Jerzym
Kukuczce opowiadają m.in. jego żona Celina, syn Wojtek, Reinhold Messner – jego
wielki rywal z lat osiemdziesiątych w wyścigu do pierwszej Korony Himalajów,
Carlos Carsolio, meksykański wspinacz, czwarty człowiek na świecie, który zdobył
wszystkie ośmiotysięczniki, oraz Kurt Diemberger, pierwszy zdobywca Broad Peaku
i Dhaulagiri. To właśnie ten ostatni, podsumowując dokonania i styl Kukuczki,
rzuca: „To jest prawdziwa przygoda. To jest odkrywanie”. A Carsolio dodaje: „W
taki sposób ludzie znaleźli się na Księżycu i kiedyś dotrą do gwiazd”.
Niezwykle interesujący dokument o człowieku-legendzie,
który mówił o sobie: „Jeśli będę miał jakiś wybór, zawsze wybiorę tę drogę,
gdzie jeszcze nikogo nie było”.
15.20
Wręczenie Nagrody Specjalnej
Kolosów za wybitny wkład w rozwój himalaizmu
Jerzy Wala jest cenionym w
świecie znawcą topografii i eksploracji gór Azji Środkowej, autorem licznych map
topograficznych mało znanych grup górskich i szczytów. Z jego map, szczególnie
Hindukuszu i Karakorum, publikowanych w wielu krajach, korzystały liczne wyprawy
polskie i zagraniczne. Jego prace kartograficzne, stały się wybitną częścią
dorobku polskiego alpinizmu i złożyły się, obok osiągnięć wspinaczkowych, na
jego wysoką pozycję.
15.40
Bieg Dla Pokoju – 20 tys. km na własnych nogach
Piotr Kuryło

Wielką wartością Kolosów od początku ich istnienia było i jest to, że dzięki tej
imprezie w środowisku podróżniczym mogli zaistnieć ludzie, którzy, choć robią
rzeczy naprawdę niesamowite, są zbyt skromni, by samodzielnie przebić się z tym
do „głównego nurtu”. Jednym z nich jest Piotr Kuryło, człowiek, który – uwaga! –
obiegł świat dookoła. Nie inaczej. Pokonanie trasy zajęło mu dokładnie rok.
Wystartował z Augustowa, by przez całą Europę dotrzeć do
Portugalii. W Lizbonie wsiadł w samolot i wylądował w Nowym Jorku, a następnie,
niczym Forrest Gump, biegnąc, przemierzył wszerz Stany Zjednoczone – od oceanu
do oceanu. Z San Francisco, znów samolotem, przemieścił się do Pekinu, skąd
dotarł do Władywostoku, gdzie rozpoczął ostatni etap swojego „Biegu Dla Pokoju”
– przez Syberię, Kazachstan i europejską część Rosji. Po 365 dniach zamknął
wielką pętlę w Augustowie.
Kuryło biegł sam. Ekwipunek ciągnął za sobą na specjalnie
skonstruowanym wózku (a właściwie na kilku, bo trudy wyprawy nie pozostawały bez
wpływu na sprzęt), początkowo miał na nim także kajak, by łatwo pokonywać
przeszkody wodne.
Owszem – to wszystko brzmi aż niewiarygodnie, dlatego
najlepiej będzie wysłuchać i zobaczyć relację podróżnika na żywo. Piotr Kuryło
do Krakowa przyjedzie specjalnie z małej wioski na Podlasiu, gdzie mieszka.
Przyjedzie, a nie przybiegnie, bo rodzinie obiecał, że z maratonami na razie
koniec.
16.40
Czerwona wyspa
Arek Ziemba

Od zarania dziejów Madagaskar jest samotną wyspą na oceanie. Na wyspie jest
miejsce dla baobabu, dla ravenali, dla lemura i wielu wielu innych, których nie
spotkasz nigdzie indziej. Jest też miejsce dla Malgasza, który żyje na sposób
niepodobny do żadnego innego człowieka na świecie. Malgasz jest spokojny, zajada
ryż i dużą część dnia duma nad swoimi przodkami, bo wie, że bez ich dobrej woli
nic nie wskóra.
Dla Malgaszy izolacja ich kraju oznacza względny spokój.
Wszystko dzieje się jakby równolegle do tego, co dzieje się w ich kraju. Wojny,
postęp, nowinki techniczne, informacje ze świata, a także masowa produkcja
wszelkich dóbr chińskich, to wszystko Malgasza raczej nie dotyczy. Malgasz żyje
w swojej wiosce. Bez żandarmerii, służby zdrowia, urzędu ani żadnej innej
instytucji. Malgasz albo zrobi sobie sam, albo nie będzie miał.
W krajach rozwiniętych praktycznie zanikła w ciągu
ostatnich stu lat umiejętność codziennego majsterkowania. Gdy o to chodzi,
Madagaskar jest miejscem wyjątkowym. Madagaskar nie lubi się zmieniać. Malgasz
wie, że są miejsca bogatsze. Ale mimo to jest święcie przekonany, że dobrze
jest, jak jest. Dlatego też Malgasz wita się słowami: Inona ny vaovao? (co
nowego?) i oddycha z ulgą, gdy słyszy standardowe: Tsy misy! (nic nowego!).
Arek Ziemba opowie o tym Madagaskarze, do którego ciągle
powraca. Zaprezentuje też autentyczne zabawki i instrumenty używane w
tamtejszych wioskach, które dobitnie uświadamiają, jak bardzo odległym miejscem
jest nadal Czerwona Wyspa.
17.40
Kajakiem przez Atlantyk
Aleksander Doba

98 dni, 23 godziny i 42 minuty. Sam. Na oceanie. W siedmiometrowym kajaku „Olo”.
Przed nim takiego wyczynu nie dokonał jeszcze żaden Polak. Startując pod koniec
października 2010 roku z Dakaru, świetnie znany publiczności Kolosów kajakarz z
Polic, przepłynął następnie 5394 km przez Atlantyk, by 2 lutego 2011 roku
dotrzeć do Acarau na wybrzeżu Brazylii. Wyczerpany, tak fizycznie jak i
psychicznie, miał prawo czuć się jak zwycięzca: rejs transatlantycki był jego
marzeniem od dawna. W końcu udało mu się je zrealizować.
Doba, który ma w swoim dorobku m.in. samotne opłynięcie
Bajkału i Bałtyku, trasę przez Atlantyk w całości pokonał wyłącznie dzięki sile
mięśni (energii dostarczały mu liofilizaty, słodycze i świeże ryby) – jego
specjalnie zaprojektowany na potrzeby ekspedycji kajak nie był wyposażony w
żagiel. Przemierzając dziennie średnio ponad 50 km nie miał wiele czasu na
odpoczynek, miał się jednak gdzie schronić: na dziobie kajaka znajdowała się
niewielka kabina zamykana wodoszczelnym lukiem.
Udany trawers oceanu tak bardzo zaostrzył jego apetyt na
realizację kolejnych wyzwań, że zamiast wracać z Brazylii do Polski postanowił
od razu zmierzyć się z Amazonką. Co z tego wyszło, opowie osobiście. Na pewno
wspomni też o swoich kolejnych planach, jeszcze ambitniejszych – ocean bardzo mu
się spodobał.
18.50
Cztery pory roku na Mińsku
Michał Król

Z północną ścianą Piku Mińsk w paśmie Kokshaal-Too w Kirgizji dwaj polscy
wspinacze, Andrzej Sokołowski i Michał Król (obaj są laureatami wyróżnień w
kategorii „Alpinizm” podczas Kolosów 2008 – wspólnie – i Kolosów 2006 – sam
Król) po raz pierwszy zmagali się w roku 2009. Wtedy jednak dramatyczne
okoliczności – jeden z uczestników wyprawy został uderzony w trakcie wspinaczki
spadającym kawałkiem lodu – zmusiły ich do wycofania się ze ściany. Wrócili pod
nią po dwóch latach, w sierpniu 2011.
Przy znakomitych warunkach pogodowych (gwieździste, mroźne
noce) udało im się dokończyć realizację ambitnego zamierzenia i poprowadzić
trudną, lodowo-mikstową drogę długości 900 m na północny wierzchołek Piku Mińsk
(5200 m n.p.m.). Nazwali ją „Cztery Pory Roku”.
19.40
Niespodzianka
Krakowskie
Spotkania poprowadzi:
Leszek Cichy - himalaista, pierwszy
zdobywca (z K. Wielickim) Mount Everestu zimą. Jest także pierwszym
Polakiem, który zdobył Koronę Ziemi. Zrobił to w ambitnym stylu: na
Aconcagua (6960 m) w Ameryce Południowej poprowadził nową, trudną drogę
południową ścianą, na Mount McKinley (6193 m) dokonał pierwszego polskiego
przejścia najdłuższej i najpiękniejszej drogi Cassina na południowej
ścianie.
Minione edycje krakowskich spotkań (linki, multimedia):