Co roku na trudnych górskich
drogach, w labiryntach podwodnych jaskiń, w falach rwących rzek, z rąk
złoczyńców i od tropikalnych chorób giną ludzie, którzy pomimo ryzyka
łączącego się z ich pasją, ruszyli tam, gdzie pchało i pragnienie odkrywania
tego, co nieznane i niezbadane, by móc się tym potem podzielić z innymi.
Świadomi, że to, co
ukochali, niejednokrotnie wiąże się z niebezpieczeństwem, wzorem swych
wielkich poprzedników, Mallory’ego, Kukuczki czy Rutkiewicz, podjęli ambitne
wyzwania eksploracyjne. I, tak jak oni, odeszli.
Wierzymy, że tam, gdzie są
teraz, wolni od wszystkiego co przyziemne, wędrują już bez ograniczeń.
Za to tu, na ziemi,
pozostali ich bliscy, przyjaciele, znajomi i sympatycy. Ci, którzy tak
chętnie słuchali kiedyś opowieści z ich wypraw. I to dla nich, w
listopadowym klimacie Zaduszek, powtórzymy prelekcje zapisane w Gdyni
podczas Kolosów. Prelekcje, których narratorami byli ci, co odeszli: Celina
Mróz i Jarek Frąckiewicz, Artur Kozłowski, Wojtek Kozub oraz Sławek Kunc.
Po pokazach będzie też czas
na osobiste wspomnienia i dyskusję.
W KANIONIE RZEKI DOURO
Celina Mróz, Jarosław Frąckiewicz
Pełna przygód i
nieoczekiwanych zwrotów akcji wyprawa. Z planowanych 100 km w kanionie Douro
(na granicy Hiszpanii z Portugalią) udało się spłynąć ledwie 3 km. Było za
to 3-dniowa wspinaczka po 400-metrowych stromych ścianach z kajakami i
resztą 190-kilogramowego bagażu na plecach. Ale nic straconego: druga część
planu – 80-kilometrowy spływ pośród winnic z Pocinho do Peso de Regua
przebiegał już bez zakłóceń.
Prelekcja z marca 2008
(zaprezentowana wspólnie z Wiesławem Michalakiem).
27
maja 2011 r. Celina Mróz i Jarek Frąckiewicz zginęli zamordowani na rzece
Ukajali w Peru, jeden dzień drogi kajakiem od miejscowości Atalaya,
nieopodal osady Aririka. Mieli 58 i 70 lat. Więcej
>>>
LĄDEM DO SUDANU, CZYLI
SIYAHAA NA KRZYWY RYJ
Sławomir Kunc
Blisko siedmiotygodniowa
podróż z wykorzystaniem najrozmaitszych środków i form lokomocji. Bardzo
różnorodna również pod względem miejsc wybieranych na noclegi. Jej
zasadniczą częścią był miesięczny pobyt w Sudanie – rzadko odwiedzanym przez
turystów, niezwykle suchym i upalnym kraju (wówczas największym w Afryce),
zamieszkanym przez otwartych, pogodnych i fascynujących ludzi. Spotkania z
nimi – obok takich doświadczeń, jak noc spędzona na pokładzie promu
płynącego po Nilu, opanowanie myśli przez wizje ogromnych arbuzów czy
rywalizacja z pawianami o miejsce pod namiot – były największą wartością tej
wyprawy.
Prelekcja z marca 2008
(Sławek Kunc wygłosił ją wspólnie z Piotrem Tomzą).
9 grudnia 2008 roku
Sławek Kunc zginął tragicznie w Krakowie. Jego śmierć przerwała
przygotowania do kolejnej wyprawy. Niespełna dwa miesiące później miał
ruszyć w podróż do Afryki śladami Kazimierza Nowaka. Miał 27 lat.
Więcej >>>
DZIEWIĘĆ DNI WALKI Z
ZACHODNIĄ ŚCIANĄ ASANA – KIRGIZJA 2008
Wojciech Kozub
Celem krakowskiej wyprawy w
Dolinę Kara Su w zachodniej części Kirgistanu było przejście klasyczne
bardzo trudnej technicznie Aussie Free Route na Piku Asan (4230 m) -
1200m/VI 5.11d. Wojciech Kozub, Łukasz Depta, Andrzej Głuszek (laureaci
Kolosa 2007 w kategorii Alpinizm) oraz Piotr Sztaba przez dziewięć dni
zmagali się z trudnościami wspinaczkowymi, kapryśną pogodą i własnymi
słabościami, ale w końcu stanęli na szczycie. Bez wcześniejszej znajomości
trasy przeszli dwadzieścia jeden, spośród wszystkich dwudziestu pięciu,
długości liny. Pozostałe odcinki nie były w pełni klasyczne. Prowadzący
„odpadali” od ściany cztery razy.
Prelekcja z marca 2009.
6
lipca 2011 Wojtek Kozub zginął w lawinie kamiennej podczas zejścia drogą
normalną z Mont Blanc. Miał 30 lat.
Więcej
>>>
RIDERS ON THE STORM:
PODWODNY TRAWERS NA IRLANDZKIEJ NIZINIE
Artur Kozłowski
Ambitne i oryginalne
przedsięwzięcie polegające na znalezieniu połączenia między jaskiniami
Polltoophill w Castletown i Polldeelin w Kiltartan na Nizinie Gort w
hrabstwie Galway w Irlandii. Chociaż płaski krajobraz, rozległe łąki i
pasące się na nich stada hałaśliwych owiec to sceneria bynajmniej nie ze snu
(chyba że złego) grotołaza, głęboko pod ziemią rozciąga się tu jeden z
najbardziej interesujących i potencjalnie jeden z największych systemów
podwodnych jaskiń w Europie. Na początku 2008 r. Artur Kozłowski rozpoczął
eksplorację jego fragmentu, podziemnego odcinka rzeki Coole. Przez ponad dwa
lata schodził pod wodę 45 razy. Dwie powodzie, jakie w tym czasie nawiedziły
hrabstwo Galway, omal nie zniweczyły jego pracy, on jednak wytrwale
przeprowadzał kolejne nurkowania, naprawiając zniszczone przez żywioł
poręczówki. W końcu, w sierpniu 2010 r., po 120 godzinach spędzonych pod
wodą i zbadaniu 2,6 km podwodnych korytarzy na maksymalnej głębokości -62 m
połączenie zostało osiągnięte. Długość trawersu pomiędzy ponorem i
wywierzyskiem wyniosła 2,4 km.
Prelekcja z marca 2011;
towarzyszy jej film zrealizowany przez Waldemara Furmaniaka.
5 września 2011 roku
Artur Kozłowski zginął, nurkując w jaskini Pollonora w hrabstwie Galway w
Irlandii, kontynuując eksplorację podziemnego systemu pod Niziną Gort. Było
to jedno z najbardziej odważnych przedsięwzięć w dziedzinie nurkowania
jaskiniowego na świecie. Miał 34 lata.