NAGRODY ZA DOKONANIA

 
 

KOLOSY 2011 prolog

 


PODRÓŻE ŻEGLARSTWO ALPINIZM EKSPLORACJA JASKIŃ WYCZYN ROKU SUPER KOLOSY

©®

 

 

 

 

5. KRAKOWSKIE SPOTKANIA PODRÓŻNIKÓW
KOLOSY 2011 - prolog

 

11 grudnia 2011 r.

 

 

ZAPOWIEDŹ I PROGRAM

RELACJA


 

 

Miejsce:

Centrum Dydaktyki AGH

Kraków, ul. Reymonta 7

548 miejsc siedzących


 

 

 

 

 

Doba i Kuryło na prologu Kolosów w Krakowie

 

Kto nie może się doczekać Kolosów, koniecznie powinien niedzielę 11 grudnia spędzić w Krakowie. W Centrum Dydaktyki AGH odbędą się 5. Krakowskie Spotkania Podróżników. Wydarzenie, podobnie jak w ubiegłym roku, będzie oficjalnym prologiem największej podróżniczej imprezy w Polsce. Wśród gości m.in. Aleksander Doba - dopiero co wrócił z wyprawy, w trakcie której jako pierwszy Polak i jeden z nielicznych ludzi w ogóle przepłynął kajakiem Atlantyk – oraz Piotr Kuryło, ultramaratończyk, który w sierpniu zakończył swój bieg dookoła świata.

 

Dobrze znana z Kolosów atmosfera, prezentacje ambitnych i oryginalnych wypraw eksploracyjnych, premiery, pokazy zarejestrowane w Gdyni w jakości HD oraz bardzo różnorodny program (kajaki, eksploracja dalekiej Północy, rowery oraz działalność wysokogórska) – tak w skrócie przedstawia się plan 5. KSP. Prelekcje w mogącej pomieścić ponad pięćset osób sali przy ul Reymonta 7 rozpoczną się w niedzielę o jedenastej przed południem i potrwają do późnego wieczora. Imprezę poprowadzi żywa legenda polskiego himalaizmu, Leszek Cichy, pierwszy zimowy zdobywca Mount Everestu, i nie będzie to jedyny górski akcent krakowskiej imprezy.

 

O swojej nowej drodze na północny wierzchołek Piku Mińsk w Kirgizji opowie na żywo Michał Król, zaś najlepsze, osiemdziesiąte, lata polskiego himalaizmu będzie można powspominać podczas projekcji najnowszego, długo oczekiwanego w środowisku filmu Jerzego Porębskiego o wszystko mówiącym tytule „Kukuczka”.

 

Oprócz wspomnianych wcześniej Doby i Kuryły, gościem imprezy będzie też Arek Ziemba, regularnie podróżujący po Madagaskarze, a prezentację poświęconą największym sukcesom krakowskiego Akademickiego Klubu Turystyki Kajakowej Bystrze (zdobycie kanionu Colki i spłynięcie Amazonki od źródeł do ujścia) przedstawi Tomasz Jakubiec.

 

Pokazy zaproszonych gości oraz filmy (oprócz „Kukuczki” także „Tryptyk islandzki” - o pasjonującej wyprawie, której celem był trawers wyspy) to jednak nie wszystkie atrakcje krakowskiego prologu Kolosów 2011. W trakcie imprezy wyemitowane zostaną również dwie prelekcje zarejestrowane w marcu 2011 roku podczas Kolosów w Gdyni – w jakości HD i z oryginalnym komentarzem ich autorów. Obie znakomite: za swoją wyprawę na Półwysep Jamalski Magda Skopek otrzymała Kolosa 2010 w kategorii „Podróże”, a publiczność nagrodziła ją za najlepszą prezentację, Piotra Pustelnika natomiast, laureata Super Kolosa 2010 i zdobywcę Korony Himalajów, specjalnie reklamować nie trzeba.

 

 

PROGRAM

 

 

11.00
Tryptyk islandzki (film 30’)

reż. Grzegorz Gontarz

 

 

Tematem filmu jest 35-dniowy trawers Islandii wykonany w stylu alpejskim, ze wschodu na zachód wyspy, przez lodowce, interior i bez wsparcia z zewnątrz. Trójka Polaków: Grzegorz Gontarz, Szymon Gontarz i Piotr Zaśko zmagała się na trasie z bardzo trudnym terenem, lodem, śniegiem, szczelinami, rwącymi rzekami lodowcowymi, wiatrem oraz wulkanami, dodatkowo transportując przy tym ponad 300-kilogramowy ekwipunek niezbędny do samodzielnego przetrwania w takich warunkach.

Ogromny wysiłek fizyczny i psychiczny nie poszedł jednak na marne: doświadczeni podróżnicy (za przejście lądolodu Grenlandii w 2008 roku otrzymali na Kolosach wyróżnienie w kategorii „Wyczyn roku”) jako pierwsi przemierzyli wyspę taką trasą, wyznaczając równocześnie dwie nowe drogi trawersujące lodowce Vatnajökull i Hofsjökull. 440,5 km pokonali pieszo (przez lodowce) oraz na rowerach (przez interior).

Kolosy 2010: wyróżnienie w kategorii „Wyczyn roku”.

 


11.40
Toroła Jamał, czyli o koczowaniu w tundrze *
Magdalena Skopek (Mjagnie Akatteto)

 

 

To nie była zwyczajna wakacyjna podróż. I wcale nie tylko dlatego, że jej trasa wiodła aż za Koło Polarne. Magdalena Skopek wybrała się na rosyjską daleką północ, by przekonać się, jak wygląda prawdziwe, codzienne życie w tundrze północno-zachodniego Jamału i przez dwa miesiące mieszkała, a właściwie koczowała, wspólnie z nieniecką rodziną Akatteto. Ok. 500 km na północ od położonego nad Obem Salechardu, ubrana w skóry renifera, zbierała mech na papier toaletowy i trawę na wkładki do butów. Pomagała przy chwytaniu reniferów i obcinaniu rogów, a sama robiła nici ze ścięgien. Jadła surowe mięso, spała na legowisku w czumie, przestrzeżono ją, by nie szukała mamutów. „Wsiąkła” do tego stopnia, że dostała nawet swoje nienieckie imię: Mjagnie Akatteto. Ponieważ w wolnych chwilach uczyła się także miejscowego języka, wiedziała, że jej nowe nazwisko oznacza „dużo u nich ich reniferów”.

Kolosy 2010: Kolos w kategorii „Podróże” oraz nagrody publiczności za najlepszą prezentację i za najlepsze zdjęcie wystawy FotoGlob.

 

 

 

12.20
Wielkie jubileusze Bystrza
Tomasz Jakubiec

 

 

O tym, że Akademicki Klub Turystyki Kajakowej Bystrze działający od prawie 40 lat przy AGH w Krakowie to instytucja zasłużona, przekonywać raczej nikogo nie trzeba. Warto za to przypomnieć: w tym roku minęły pełne rocznice dwóch niezwykle doniosłych wydarzeń, które były udziałem „bystrzaków”. Po pierwsze dokładnie 30 lat temu członkowie wyprawy Canoandes’79 zdobyli niepokonany do tej pory najgłębszy kanion na świecie, spływając Rio Colca w Peru, po drugie zaś 5 lat później, a więc dokładnie ćwierć wieku temu, Piotr Chmieliński, zresztą jeden ze zdobywców Colki, dokonał wyczynu, o którym „The New York Times” napisał, że był jednym z największych osiągnięć eksploracyjnych XX wieku, porównywalnym ze zdobyciem Bieguna Północnego i Mount Everestu – spłynął Amazonkę od jej źródeł aż do ujścia. W tamtej historycznej ekspedycji Chmielińskiego wspierał jeszcze jeden członek Bystrza – Zbigniew Bzdak.

Tę piękną historię w jubileuszowym roku przypomni Tomasz Jakubiec, niegdysiejszy prezes Bystrza i sam również znakomity kajakarz.

 

 

13.00
Pustelnik w Koronie Himalajów *
Piotr Pustelnik

 

 

Kiedy ponad cztery lata temu zdobył Broad Peak, do Korony Himalajów, czyli zdobycia wszystkich czternastu ośmiotysięczników, została mu już tylko Annapurna. Tylko. Zmagania z tą ostatnią brakującą mu do kompletu górą okazały się dla Piotra Pustelnika najtrudniejsze. Aż czterokrotnie musiał uznać jej wyższość, lecz nie odpuścił. Wiosną 2010 r., w swojej piątej próbie, w końcu osiągnął wierzchołek, stając się tym samym trzecim Polakiem i dwudziestym alpinistą na świecie, który zdobył wszystkie najwyższe szczyty Ziemi.

Jego wyczyn jest wyjątkowy również z tego względu, że Pustelnik swoją Koronę Himalajów i Karakorum skompletował na przestrzeni aż 20 lat (począwszy od wejścia na Gaszerbrum II w 1990 r.). Żadna z pozostałych osób, mająca w dorobku to osiągnięcie, nie zmagała się z ośmiotysięcznikami równie wytrwale, utrzymując najwyższy poziom przez tak długo. Urodzony w 1951 r. w Łodzi Polak cieszy się ogromnym szacunkiem himalaistów na całym świecie jednak nie tylko ze względu na swoje dokonania sportowe. W 1996 r. podczas wyprawy na K2 brał udział w nadzwyczaj trudnej akcji ratunkowej, która ocaliła życie skrajnie wyczerpanemu włoskiemu alpiniście, 10 lat później zaś, razem z Piotrem Morawskim, zrezygnował z ataku szczytowego na Annapurnie, by sprowadzić w bezpieczne miejsce chorego i niewidzącego Tybetańczyka.


Kolosy 2010: Super Kolos za zdobycie Korony Himalajów jako trzeci Polak i dwudziesty himalaista na świecie.

 

* Dwie pozycje programu, te z gwiazdką, to pokazy zarejestrowane cyfrowo, podczas 13 Ogólnopolskich Spotkań Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów  w Gdyni. Zapis w pełni oddaje atmosferę Kolosów, jakość HD.

 

14.00-14.30
Przerwa

 


14.30
„Kukuczka” (film 45’)
reż. Jerzy Porębski

 

45-minutowy film zrealizowany w roku 2011, poświęcony jednemu z najwybitniejszych himalaistów wszechczasów. O zmarłym 22 lata temu Jerzym Kukuczce opowiadają m.in. jego żona Celina, syn Wojtek, Reinhold Messner – jego wielki rywal z lat osiemdziesiątych w wyścigu do pierwszej Korony Himalajów, Carlos Carsolio, meksykański wspinacz, czwarty człowiek na świecie, który zdobył wszystkie ośmiotysięczniki, oraz Kurt Diemberger, pierwszy zdobywca Broad Peaku i Dhaulagiri. To właśnie ten ostatni, podsumowując dokonania i styl Kukuczki, rzuca: „To jest prawdziwa przygoda. To jest odkrywanie”. A Carsolio dodaje: „W taki sposób ludzie znaleźli się na Księżycu i kiedyś dotrą do gwiazd”.

Niezwykle interesujący dokument o człowieku-legendzie, który mówił o sobie: „Jeśli będę miał jakiś wybór, zawsze wybiorę tę drogę, gdzie jeszcze nikogo nie było”.

 

 

15.20

Wręczenie Nagrody Specjalnej Kolosów za wybitny wkład w rozwój himalaizmu


Jerzy Wala jest cenionym w świecie znawcą topografii i eksploracji gór Azji Środkowej, autorem licznych map topograficznych mało znanych grup górskich i szczytów. Z jego map, szczególnie Hindukuszu i Karakorum, publikowanych w wielu krajach, korzystały liczne wyprawy polskie i zagraniczne. Jego prace kartograficzne, stały się wybitną częścią dorobku polskiego alpinizmu i złożyły się, obok osiągnięć wspinaczkowych, na jego wysoką pozycję.

 

 

15.40
Bieg Dla Pokoju – 20 tys. km na własnych nogach
Piotr Kuryło

 

 

Wielką wartością Kolosów od początku ich istnienia było i jest to, że dzięki tej imprezie w środowisku podróżniczym mogli zaistnieć ludzie, którzy, choć robią rzeczy naprawdę niesamowite, są zbyt skromni, by samodzielnie przebić się z tym do „głównego nurtu”. Jednym z nich jest Piotr Kuryło, człowiek, który – uwaga! – obiegł świat dookoła. Nie inaczej. Pokonanie trasy zajęło mu dokładnie rok.

Wystartował z Augustowa, by przez całą Europę dotrzeć do Portugalii. W Lizbonie wsiadł w samolot i wylądował w Nowym Jorku, a następnie, niczym Forrest Gump, biegnąc, przemierzył wszerz Stany Zjednoczone – od oceanu do oceanu. Z San Francisco, znów samolotem, przemieścił się do Pekinu, skąd dotarł do Władywostoku, gdzie rozpoczął ostatni etap swojego „Biegu Dla Pokoju” – przez Syberię, Kazachstan i europejską część Rosji. Po 365 dniach zamknął wielką pętlę w Augustowie.

Kuryło biegł sam. Ekwipunek ciągnął za sobą na specjalnie skonstruowanym wózku (a właściwie na kilku, bo trudy wyprawy nie pozostawały bez wpływu na sprzęt), początkowo miał na nim także kajak, by łatwo pokonywać przeszkody wodne.

Owszem – to wszystko brzmi aż niewiarygodnie, dlatego najlepiej będzie wysłuchać i zobaczyć relację podróżnika na żywo. Piotr Kuryło do Krakowa przyjedzie specjalnie z małej wioski na Podlasiu, gdzie mieszka. Przyjedzie, a nie przybiegnie, bo rodzinie obiecał, że z maratonami na razie koniec.

 

 

16.40
Czerwona wyspa

Arek Ziemba

 

 

Od zarania dziejów Madagaskar jest samotną wyspą na oceanie. Na wyspie jest miejsce dla baobabu, dla ravenali, dla lemura i wielu wielu innych, których nie spotkasz nigdzie indziej. Jest też miejsce dla Malgasza, który żyje na sposób niepodobny do żadnego innego człowieka na świecie. Malgasz jest spokojny, zajada ryż i dużą część dnia duma nad swoimi przodkami, bo wie, że bez ich dobrej woli nic nie wskóra.

Dla Malgaszy izolacja ich kraju oznacza względny spokój. Wszystko dzieje się jakby równolegle do tego, co dzieje się w ich kraju. Wojny, postęp, nowinki techniczne, informacje ze świata, a także masowa produkcja wszelkich dóbr chińskich, to wszystko Malgasza raczej nie dotyczy. Malgasz żyje w swojej wiosce. Bez żandarmerii, służby zdrowia, urzędu ani żadnej innej instytucji. Malgasz albo zrobi sobie sam, albo nie będzie miał.

W krajach rozwiniętych praktycznie zanikła w ciągu ostatnich stu lat umiejętność codziennego majsterkowania. Gdy o to chodzi, Madagaskar jest miejscem wyjątkowym. Madagaskar nie lubi się zmieniać. Malgasz wie, że są miejsca bogatsze. Ale mimo to jest święcie przekonany, że dobrze jest, jak jest. Dlatego też Malgasz wita się słowami: Inona ny vaovao? (co nowego?) i oddycha z ulgą, gdy słyszy standardowe: Tsy misy! (nic nowego!).

Arek Ziemba opowie o tym Madagaskarze, do którego ciągle powraca. Zaprezentuje też autentyczne zabawki i instrumenty używane w tamtejszych wioskach, które dobitnie uświadamiają, jak bardzo odległym miejscem jest nadal Czerwona Wyspa.

 

 

17.40
Kajakiem przez Atlantyk
Aleksander Doba

 

 

98 dni, 23 godziny i 42 minuty. Sam. Na oceanie. W siedmiometrowym kajaku „Olo”. Przed nim takiego wyczynu nie dokonał jeszcze żaden Polak. Startując pod koniec października 2010 roku z Dakaru, świetnie znany publiczności Kolosów kajakarz z Polic, przepłynął następnie 5394 km przez Atlantyk, by 2 lutego 2011 roku dotrzeć do Acarau na wybrzeżu Brazylii. Wyczerpany, tak fizycznie jak i psychicznie, miał prawo czuć się jak zwycięzca: rejs transatlantycki był jego marzeniem od dawna. W końcu udało mu się je zrealizować.

Doba, który ma w swoim dorobku m.in. samotne opłynięcie Bajkału i Bałtyku, trasę przez Atlantyk w całości pokonał wyłącznie dzięki sile mięśni (energii dostarczały mu liofilizaty, słodycze i świeże ryby) – jego specjalnie zaprojektowany na potrzeby ekspedycji kajak nie był wyposażony w żagiel. Przemierzając dziennie średnio ponad 50 km nie miał wiele czasu na odpoczynek, miał się jednak gdzie schronić: na dziobie kajaka znajdowała się niewielka kabina zamykana wodoszczelnym lukiem.

Udany trawers oceanu tak bardzo zaostrzył jego apetyt na realizację kolejnych wyzwań, że zamiast wracać z Brazylii do Polski postanowił od razu zmierzyć się z Amazonką. Co z tego wyszło, opowie osobiście. Na pewno wspomni też o swoich kolejnych planach, jeszcze ambitniejszych – ocean bardzo mu się spodobał.

 

 

18.50
Cztery pory roku na Mińsku
Michał Król

 

 

Z północną ścianą Piku Mińsk w paśmie Kokshaal-Too w Kirgizji dwaj polscy wspinacze, Andrzej Sokołowski i Michał Król (obaj są laureatami wyróżnień w kategorii „Alpinizm” podczas Kolosów 2008 – wspólnie – i Kolosów 2006 – sam Król) po raz pierwszy zmagali się w roku 2009. Wtedy jednak dramatyczne okoliczności – jeden z uczestników wyprawy został uderzony w trakcie wspinaczki spadającym kawałkiem lodu – zmusiły ich do wycofania się ze ściany. Wrócili pod nią po dwóch latach, w sierpniu 2011.

Przy znakomitych warunkach pogodowych (gwieździste, mroźne noce) udało im się dokończyć realizację ambitnego zamierzenia i poprowadzić trudną, lodowo-mikstową drogę długości 900 m na północny wierzchołek Piku Mińsk (5200 m n.p.m.). Nazwali ją „Cztery Pory Roku”.

 

19.40
Niespodzianka

 

 

Krakowskie Spotkania poprowadzi:

 

Leszek Cichy - himalaista, pierwszy zdobywca (z K. Wielickim) Mount Everestu zimą. Jest także pierwszym Polakiem, który zdobył Koronę Ziemi. Zrobił to w ambitnym stylu: na Aconcagua (6960 m) w Ameryce Południowej poprowadził nową, trudną drogę południową ścianą, na Mount McKinley (6193 m) dokonał pierwszego polskiego przejścia najdłuższej i najpiękniejszej drogi Cassina na południowej ścianie.

 

 


 

 

 

Minione edycje krakowskich spotkań (linki, multimedia):

 

I SPE  program, relacja     rozmowy z uczestnikami - mp3  
II SPEprogram ....    rozmowy - video - mp3  
III SPE program ....   rozmowy - video  
IV KSP program, relacja rozmowy - video

                          

                        

 

 
 
    AKTUALNOŚCI
     NASZE IMPREZY
    KOLOSY
       motto
     geneza
     laureaci
      zgłoszenia
      z prasy
    SPOTKANIA
     GALERIA
   BIBLIOTEKA
   KONTAKT
   KOLOSY.PL
  
  

 

 

 

 

 

 

 


ORGANIZATOR

 

 

 

 

Współorganizatorzy

 

 

 

 

 

 

 

 Noclegi w Krakowie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 WWW.KOLOSY.PL >> KOLOSY 2011 prolog © 1999-2011 MART